Nasi Pacjenci - Ener Vita®
spacer

Przekonaj się o skuteczności naszych terapii na przykładzie naszych pacjentów!

wiecej więcej

spacer

Wirtualna wycieczka po klinice zdrowego człowieka. Zobacz!

wiecej więcej

galeria

Zobacz zdjęcia kliniki w Gliwicach i Kielcach!

wiecej więcej

aktualnosci
Biorezonans taniej w Gliwicach!
2012-05-10 09:01:50

Ocena stanu zdrowia przy pomocy biorezonansu (59 zł) lub kuracja antynikotynowa (69 zł) w Ener Vita® w Gliwicach

wiecej więcej
Biorezonans i Hydrokolonoterapia TANIEJ!
2012-05-06 10:23:12

Zapraszamy wszystkich do skorzystania z naszej oferty która dostępna jest poprzez serwisy zakupów grupowych:

wiecej więcej

zobacz wszystkie

kontakt

ul. Staszica 12A
25-008 Kielce
tel./fax (41) 368 08 88
tel.kom. 0603 36 18 99
e-mail: recepcja.kielce@enervita.pl


ul. Daszyńskiego 239
44-100 Gliwice
tel. (32) 234 09 99
tel.kom. 0603 39 38 99
e-mail: recepcja.gliwice@enervita.pl

e-mail: gabinet@enervita.pl

wiecej więcej







Nasi pacjenci

Niemożliwie stało się możliwe

Poruszająca historia wyleczenia z padaczki opisana przez mamę Dawida z Kielc, pacjenta kliniki Zdrowego Człowieka „Ener Vita”.

Dawid urodził się we wrześniu 1997 r. Od pierwszych miesięcy życia naszego syna borykaliśmy się z problemami związanymi z jego zdrowiem. Brak łaknienia, biegunki, wymioty to przyczyny wielokrotnych pobytów w szpitalu i leczenia w poradniach specjalistycznych. Stosowanie diet i leków nie przynosiło zdecydowanej, długotrwałej poprawy stanu zdrowia. Po kilku latach, w wyniku naszych starań, poddano go badaniom w szpitalu i jako przyczynę zaburzeń podano - zespół jelita drażliwego. W kolejnych latach badania w poradni schorzeń jelitowych wykazały - nietolerancję laktozy. Syn poza schorzeniami przewodu pokarmowego, miał coraz częściej zaburzenia równowagi, potykał się, przewracał, spadał z krzesła. Mimo, że wielokrotnie zgłaszałam ten problem lekarzom, dopiero w 2003 r., dzięki lekarce z poradni schorzeń jelitowych został skierowany do szpitala i poddany badaniom neurologicznym. Badanie EEG wykazało: „Zapis nieprawidłowy”- zdiagnozowano padaczkę. Tomografia komputerowa potwierdziła tą diagnozę. Zwapnienia, przyczyna zaburzeń neurologicznych, zdaniem lekarki z poradni neurologicznej „są i będą – nie ma możliwości ich usunąć, operować, oddziaływać na nie lekami, nie wchłoną się same”. Stwierdziła także konieczność podawania dziecku Depakiny - leku, który ochroni mózg przed nieprawidłowymi wyładowaniami niszczącymi neurony i zapobiegnie jego upośledzeniu. Pani neurolog uprzedziła mnie o niekorzystnym działaniu tego leku na wątrobę. Wyjaśniłam jak poważne problemy ze strony przewodu pokarmowego już u syna występują, jednak decyzja była stanowcza: „Musi się pani pogodzić z tym, że dziecko jest chore i do końca życia musi brać leki.” Zastosowałam się do zaleceń lekarskich. Po podaniu kolejnych dawek leku,  zwiększanych wg zapisu, syn przestał panować nad trzymaniem stolca.
Mimo zgłoszenia tych objawów, lekarka zaleciła by nadal podawać Depakinę: „Mózg jest rzeczą nadrzędną. Musimy chronić mózg! On może tak reagować na każdy podany doustnie lek. Proszę się skonsultować z gastrologiem, chirurgiem – może coś ze zwieraczem? On musi przyjąć lek!” Zbliżał się czas na rozpoczęcie nauki w zerówce, czas na mój powrót do pracy po urlopie wychowawczym przedłużonym ze względu na stan zdrowia dziecka do szóstego roku życia. Sześć lat leczenia i jakie efekty? Jaka przyszłość czekała moje dziecko i mnie? Nadal biegunki, nadal wymioty, niedobór masy ciała, poobijana głowa, kolana i …. nie trzymanie stolca! Wymagał stałej opieki. Zaczęłam gromadzić dokumentację potrzebną do złożenia wniosku o ustalenie stopnia niepełnosprawności.
A tymczasem … W drodze do pracy spotkałam kobietę, która z ogromnym zaangażowaniem, przejęciem pytała przechodniów o Gabinet Medycyny XXI Wieku. Zainteresowałam się stosowanymi tutaj metodami leczenia, zapoznałam się z informacjami na ten temat w internecie, poznałam kilka leczących się tu osób, przeprowadziłam rozmowę z lekarzem. Dr Wiesław Czarkowski w bardzo prosty i logiczny sposób wyjaśnił przyczyny złego stanu zdrowia dziecka, przedstawił urządzenia dzięki którym jest możliwe zdiagnozowanie i wyleczenie wielu chorób, z którymi nie radzi sobie współczesna medycyna. Wielokrotnie zapewnił, że moje dziecko będzie zdrowe. Podjęłam decyzję, by leczyć w ten sposób syna. Leczenie w „Ener Vicie” rozpoczęliśmy w dniu 12.03.2004 roku. Wykonaliśmy badania i terapie metodą biorezonansu komórkowego. Potwierdziły one stwierdzoną już w rozmowie wstępnej grzybicę przewodu pokarmowego oraz pozwoliły ustalić przyczynę zwapnień mózgu – toksoplazmozę.
Po tygodniu stosowania terapii i diety przeciwgrzybicznej moje dziecko po raz pierwszy w życiu wołało: „Mamo, chcę jeść! Jestem głodny!” Domagał się jedzenia nawet w nocy, po zjedzeniu obfitej kolacji! Jadł i nie wymiotował, nie miał biegunki! Walczyliśmy z toksoplazmozą, równocześnie stopniowo zmniejszając dawkę Depakiny, aż do dnia 04.04.2004r. gdy zupełnie odstawiliśmy ten lek. Po odstawieniu leku nie było i do dziś nie ma żadnych napadów, zaburzeń równowagi, upadków!!! Dnia 21.06.2004 r. wykonaliśmy kontrolne badanie EEG, które nie wykazało żadnych nieprawidłowości: „Zapis w granicach normy wiekowej” -  jakaż to była radość! Niestety tylko nasza radość. Po analizie wyniku i stwierdzeniu przez panią neurolog jego poprawności, opowiedziałam o zastosowanej przez nas metodzie leczenia dr Czarkowskiego. Zamiast zainteresowania i słów uznania za osiągnięte efekty usłyszałam: „To pani decyzja, pani dziecko i pani pieniądze! Ja nie gwarantuję, że nie wróci pani do mnie z dzieckiem z wielkimi napadami!” Wyjaśniłam, że zgodnie z zapewnieniem dr Czarkowskiego, po całkowitym zniszczeniu za pomocą drgań elektromagnetycznych pierwotniaka toksoplazmozy organizm wchłonie zbędne wapienne otoczki, które wykazała tomografia komputerowa mózgu. Będziemy mogli wykonać badanie kontrolne, by poza badaniem EEG potwierdzić skuteczność tego leczenia. „Z punktu widzenia medycyny, to niemożliwe” – tak skomentowała to pani neurolog. NIEMOŻLIWE, mimo że leżały przed nią poprawne wyniki i stało zdrowe dziecko! Pod koniec roku poprosiłam o skierowanie do poradni neurologicznej, by ubiegać się o wykonanie kontrolnego badania tomograficznego stwierdzającego, czy nadal występują w mózgu syna punktowe zwapnienia. W odpowiedzi padło: „Nie widzę takiej potrzeby. Dziecko nie ma żadnych dolegliwości”. To była nasza ostatnia wizyta w Specjalistycznej Dziecięcej Poradni Neurologicznej w Kielcach. Moja radość została przygaszona postawą lekarki, bo to zwycięstwo nad chorobą stało się naszym prywatnym zwycięstwem. Mimo bardzo dobrych efektów leczenia, widocznych i dających się potwierdzić badaniami, nie wzbudziło jej zainteresowania, pragnienia zastosowania innych metod w pomaganiu pacjentom. W poczekalni wciąż czeka tyle dzieci i rodziców.
Od tamtej wizyty minęło już pięć lat. Dawid nie ma żadnych napadów padaczki. Mam zdrowe dziecko, które nie wymaga opieki żadnej poradni specjalistycznej, nie przyjmuje żadnych leków i nie ma żadnych dolegliwości ani gastrologicznych, ani neurologicznych. Jest zdolnym uczniem, ma wiele zainteresowań. Mogę spokojnie pracować, spokojnie patrzeć w przyszłość. Nie bez powodu w gabinecie „Ener Vita” mówi się i pisze o medycynie XXI wieku! Nasze szczęście zawdzięczamy nowoczesnym metodom zastosowanym przez dr Wiesława Czarkowskiego.


Marzena Z.

« wróć